Pamięci
ks. Andrzeja Kwiczały.

Drodzy parafianie.

Odszedł bogaty duchowo kapłan który nie ugiął się pod naciskiem wojny. Przegrał jednak z chorobą. Zachorował na covid. Byłem z nim w kontakcie podczas tych ciężkich zmagań – walki o życie.

Ostatnie Jego słowa „proszę o modlitwę, mają mnie zaintubować”. Kontakt się urawał, telefon wyłączony, nastała cisza która będzie już trwać. Obiecał, że przyjedzie do naszej parafii i osobiście podziękuje za wielkie serce jakie okazaliśmy wioząc dary dla niego do Maniewic na Wołyniu. Całym sercem oddał się pracy kapłańskiej jako misjonarz.

Był dla swoich parafian synem, ojcem, bratem i przyjacielem. Drodzy Przyjaciele. Raz jeszcze dziękuję za udział w zbiórce. Dziękuję w imieniu ś.p. ks. Andrzeja który powiedział „z radością przyjadę i osobiście podziękuję swoim rodakom”. Pamiętajmy o nim
w modlitwie prosząc Boga o radość życia wiecznego.

Dziękuję, że jesteście. Warto pomagać.

Parafialny Zespół Caritas

Dariusz Jurek